Echo dawnych zdarzeń

Jeśli pragniemy zanurzyć się w rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat, to “Echa niewierności” są do tego doskonałą okazją (https://www.taniaksiazka.pl/echa-niewiernosci-edyta-swietek-p-1307420.html). Najnowsza powieść Edyty Świętek przenosi nas do Bydgoszczy z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Możemy przyglądnąć się życiu, problemom i wyborom tamtejszych mieszkańców i dostrzec, jak bardzo zmienił się świat.

Codzienne, proste życie

Miłośnicy literatury obyczajowej chętnie sięgają po powieści, które ukazują życie przeciętych ludzi. Dzięki temu widzimy, w jaki sposób mogą żyć inni i choć przez chwilę sami zapominamy o naszych problemach. To doskonała propozycja na długie, zimowe wieczory, gdy najchętniej zanurzamy się pod kocem i otaczamy wciągającymi powieściami. “Echa niewierności” pozwalają nam podglądać życie zwykłej pary, która musi stawić czoła przeciwnościom oraz konsekwencjom własnych wyborów. Dostrzegamy ich kłopoty finansowe, trudy rodzicielstwa, codzienne wybory i rutynowe zadania. Dzięki temu możemy zobaczyć, w jaki sposób bohaterowie radzą sobie z problemami, z jakimi i my musimy sobie w swoim życiu dać radę.

Zmienne realia

Powieści, które przenoszą nas kilkadziesiąt lat wstecz pozwalają dostrzec, jak bardzo zmieniają się realia, w jakich żyją kolejne pokolenia. Dostrzegamy inną mentalność, zupełnie odmienne zwyczaje oraz normy, do których ludzie musieli się dostosowywać. Główna bohaterka, Elżbieta, postanawia popełnić samobójstwo. W wyniku nieudanej próby traci ciążę. Natomiast jej mąż, Tymek (o dziwo) nie przejmuje się tym zbytnio. Co wydarzyło się pomiędzy tą parą, że kobieta decyduje się targnąć na własne życie? I dlaczego mężczyzna nie martwi się złym stanem żony oraz śmiercią nienarodzonego jeszcze dziecka? Jak bardzo ci ludzie się zranili, że nie potrafią sobie nawet współczuć?

Niezmienne charaktery

Przy jednoczesnej zmianie realiów, uwarunkowań kulturowych i politycznych dostrzegamy, że ludzkie charaktery niewiele się zmieniają. Wciąż mamy podobne pragnienia, a ich niezaspokojenie potrafi doprowadzić do wielu błędów i traum. Jeśli nie czujemy się kochani, szukamy partnera, który zrekompensuje nasze braki w małżeństwie. Jeżeli czujemy pociąg seksualny do obcego człowieka, to często zapominamy o własnym związku i poddajemy się nowym doznaniom. A kiedy już jesteśmy skrzywdzeni, często nie potrafimy przyznać się do własnych błędów, naprawić ich i spróbować odbudować relację od nowa. By się przekonać, jak wiele dzieli Elżbietę i Tymka warto sięgnąć po najnowszą książkę Edyty Świętek i zobaczyć, jak dwoje ludzi potrafi zagmatwać sobie życie. Przy takiej powieści intensywne wrażenia czytelnicze mamy gwarantowane.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Klasyka literatury grozy ze świątecznym klimatem

Nieszablonowe podejście do świąt

Cicha noc. Świąteczne zbrodnie” to zebrane przez Martina Edwardsa opowiadania i niedługie formy literackie, które stanowią klasykę gatunku kryminalnego (https://www.taniaksiazka.pl/cicha-noc-agata-gorska-i-slawek-tomczyk-tom-7-malgorzata-rogala-p-1310430.html). Klamrą spinającą wszystkie jest ten sam czas, w którym się odgrywają – grudniowe, śnieżne noce, tętniące kolędami i przygotowaniami do świąt. Paradoksalnie to właśnie wtedy w ludziach budzą się najdziksze instynkty, nie wytrzymują napięcia i planują coś zupełnie innego niż listę prezentów dla najbliższych. To doskonała pozycja czytelnicza dla fanów gatunku, ale też idealny zbiór dla tych, którzy jeszcze nie zaznajomili się z klasykami thrillera.

Autor nie bez powodu wybrał tę tematykę. Na blogu, który od wielu lat prowadzi z wielkim sukcesem, nie skąpi komplementów dla twórców, dzięki którym rozwijają się gatunki kryminału, thrillera, horroru i sci-fi. Oddaje im niezwykłą umiejętność budowania napięcia, wrażliwego, ale dociekliwego na każdym kroku narratora oraz umiejętność budowania krótkich form literackich, zawierających nieoczywiste rozwiązania fabularne. Co ważne, poza “królami” grozy znajduje miejsce dla debiutantów, sprytnie przeplatając twórczość wszystkich na kanwach książki. Publikacja zawiera piętnaście tekstów różnych autorów, od mistrza suspensu, Arthura Conana Doyla i Raymonda Allena, po Ralpha Plummera i G. Chestertona. W większości wypadków trafimy na fragmentaryczne opowieści zaczerpnięte z serii o detektywach czy seryjnych mordercach – książka stanowi więc doskonały zbiór kolejnych pozycji do przeczytania.

Mroźnie i dziwnie


Autor, po niezwykle pięknej, ale nie pozbawionej dreszczyku emocji przemowie, porywa nas w świat odległych od siebie zagadek detektywistycznych i zbrodni, pozornie niemożliwych do rozwiązania, bądź nie stanowiących głębszych podejrzeń. Przemieszczać będziemy się często, od małych, sennych wioseczek, po obrzeża miejscowości, o których świat zapomniał, po wielkie metropolie, opuszczone pałace czy przypadkowe budynki, w których schronimy się przed śnieżycą. Stylistycznie możemy spokojnie usadowić się w latach gangsterki amerykańskiej XX-lecia, chociaż zajrzymy też do Europy w nowych granicach. Detektywi, nieco podobni do siebie, sprytni, ale zajęci losami nie tylko świata leżącego w gruzach, ale swojego rozpadającego się życia prywatnego, nieufni, po przejściach. Obowiązkowo z fajką, w płaszczu, z wąsem. Małomówni, ważący każdą myśl i słowo, trochę bezczelni… kojarzycie ten typ, prawda?

Czytelnika należy ostrzec, że książka pochłonie go bez reszty. Sugerujemy rozpocząć lekturę po zakończeniu kolacji wigilijnej.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Wszystko dla dobra córki

Gorączka świątecznej nocy” Caroline Hulse (https://www.taniaksiazka.pl/goraczka-swiatecznej-nocy-caroline-hulse-p-1303080.html), jak wskazuje sam tytuł, wprowadza nas w świąteczną tematykę, ale niezwykle niekonwencjonalną w swojej historii. Matt i Claire, pomimo rozwodu, starają się pozostać ze sobą w dobrych relacjach. Nie ze względu na siebie, ale na córeczkę Charlotte, której pragną zapewnić najlepsze z możliwych wspomnień z dzieciństwa. Tym sposobem decydują się na wspólne święta, na które… zabierają też swoich obecnych partnerów. Już sam pomysł może sugerować czytelnikowi, że misja niekoniecznie zakończy się sukcesem, chociaż książka w wielu momentach będzie w stanie zaskoczyć.

Eks małżonkowie, co trzeba przyznać, trochę przed sobą udają. Czasami na siłę, próbując udowodnić, że ich życia diametralnie (tu: na lepsze) zmieniły się po ich rozstaniu. Na każdym kroku, niby od niechcenia wspominają, że wszystko, czego nie mogli robić lub mieć wcześniej zapewnili sobie teraz. Czynią to bez ostentacyjnych zgryźliwości, jednak między nimi bardzo łatwo wyczuć nie tylko napięcie, ale też wiele niedokończonych spraw. Przez kilka dni nie będą mieli szansy od siebie uciec ani odpocząć, wynajęli przecież domek w głuszy, o nazwie, która bardzo spodobała się ich córce – Szczęśliwy Las. Ośrodek, do którego przynależy chatka oferuje masę atrakcji, co cieszy, ponieważ cały czas będą mogli spędzać z córką i cieszyć się jej szczęściem. Jednak nie na wszystko mają ochotę, a wiele zabaw czy form spędzania czasu najzwyczajniej w świecie ich męczy. W dodatku muszą cały czas udawać – przed dzieckiem, partnerami, że spędzają najszczęśliwsze chwile od dawien dawna.

Brak dopasowania

Claire notorycznie chwali się swoim nowym partnerem, siłaczem, który właśnie skończył przygotowania do zawodów i zdaje się kompletnie nie zauważać napięcia między nią a Mattem. Ten zaś zabrał ze sobą swoją nową dziewczynę Alex – najcierpliwszą z cierpliwych, która udaje, że nie widzi atmosfery, którą można ciąć nożem. Udawane uśmiechy plączą się z niezręcznymi pogawędkami, a wydarzenia i plany na cały dzień pozostawiają po sobie sztywność, a nawet czasami niesmak. Wszystko dąży do całkowitej katastrofy, a i owszem, takowa będzie miała miejsce, nawet na komisariacie. Tam, nie dość, że zabulgocze w kotle pełnym sprzecznych emocji, to jeszcze poznamy ostatniego bohatera książki, wyimaginowanego przyjaciela małej Charlotte, z którym od czasu rozwodu rodziców nieustannie rozmawia.

Autorka nie ukrywa, że od samego początku skazuje tę sytuację na lawinę niepowodzeń, odsuwając nawet świąteczną atmosferę na dalszy plan. Chce nam zaprezentować zwyczajne, prozaiczne problemy i próbę radzenia sobie z nimi. Przede wszystkim pokazuje, że życie jest zbyt krótkie na uszczypliwości, a w relacjach liczy się coś o wiele ważniejszego niż chęć pokazania swojej wyższości. Nieporadność dorosłych idealnie pokazuje postawa siedmiolatki, która w prosty, ale jakże uroczy sposób rozwiązuje konflikty między nimi i pokazuje, co liczy się najbardziej – miłość. To Charlotte i jej fioletowy króliczek nauczą ich dystansu do siebie i świata oraz unaocznią co trzeba zrobić, by prawdziwie cieszyć się magią świątecznego czasu.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com